Dziękujemy za uwagę.
Czy w USA gdzie Głusi są wykształceni nie ma Kultury Głuchych? Oczywiście, że jest i jeszcze bardziej wyrazista. Tu nie chodzi tylko o „analfabetyzm”. Miarą tej oceny nie może być znajomość języka polskiego. Gdyby Głusi w swoim języku PJM mogli uczyć się od niemowlaka to ich poziom wykształcenia byłby inny i Kultura Głuchych mogłaby jeszcze bardziej rozwijać się. Dlaczego Pan ma takie stanowisko?
Pan powołuje się na analfabetyzm, dlatego podałem Panu przykład USA, gdzie edukacja głuchych pięknie się rozwija a Kultura Głuchych z jej elementami również jest najlepszym wzorem dla innych krajów.
Braki w edukacji nie wynikają z Kultury Głuchych bo Stany Zjednoczne temu przeczą, a przyczyną jest brak edukacji w języku migowym. POmniejszanie jego roli i zmuszanie na siłę do opanowania języka fonicznego lub nawet w piśmie jest wbrew ich możliwościom.
To wszystko można robić ale przede wszystkim w języku migowym, ale nauczyciele i cała kadra musi umieć ten jeżyk na conajmniej takim samym poziomie jak Głusi. A dzisiaj jest inaczej dlatego edukacja jest marna.
Zdanie matury czy uzyskanie tytułu zawodowego jest dzisiaj wyczynem, nie dlatego że są „analfabetami” ale dlatego że system nie umie im pomóc.
Pytałem skąd u Pana takie spojrzenie na ta tematykę?
Rozumiem Pana stanowisko, ale nie mogę się zgodzić z porównaniem Głuchych (niepełnosprawnych) do hiphopowców. To za duże uproszczenie, bo oni w swojej specyficznej kulturze dają upust swojej tożsamości w sposób nie utrudniający im codzienne życie. Nie przeszkadza im to w nauce, zdobyciu zawodu itd. Nie wiem z kim Pan ma do czynienia w tej obserwacji Głuchych, ale wydaje mi się, że obserwacja to za mało. Ja pracuje z nimi 25 lat i też mam swoje zdanie na ten temat. Znam język migowy, uważam, że dużo jest zaniedbań z ich strony, ale nie zgodzę się na tak radykalną ocenę ich Kultury. Dla mnie edukacja to podstawa, bez udogodnień i prowadzenia jej w języku migowym nie zmieni się nic na lepsze. Nauka pisania w języku polskim nie wyklucza edukacji w języku migowym. Są Polakami i muszą opanować język polski na tyle ile pozwalają im indywidualne predyspozycje, ale musi się coś zmienić.
Pozdrawiam
Piotr Krupa
Nie chodzi o nowe trendy. Podział środowiska, jest zawiniony głównie przez słyszących, ale akurat w tej kwestii Głusi nie są wcale „lepsi”. Wiele rzeczy wynikło i wynika z ich roszczeniowego stosunku do świata. Jeśli ocenia Pan tak wszystko negatywnie, to co Pana zdaniem powinno się zmienić, zadziać? Ma Pan kontakt tyle lat, zna Pan język migowy to tym bardziej można się spodziewać od Pana jakichś pomysłów.
Ps. Bardzo lubię poznawać ludzi i ich odmienne zdanie 🙂
Dziękujemy za uwagę.
Czy w USA gdzie Głusi są wykształceni nie ma Kultury Głuchych? Oczywiście, że jest i jeszcze bardziej wyrazista. Tu nie chodzi tylko o „analfabetyzm”. Miarą tej oceny nie może być znajomość języka polskiego. Gdyby Głusi w swoim języku PJM mogli uczyć się od niemowlaka to ich poziom wykształcenia byłby inny i Kultura Głuchych mogłaby jeszcze bardziej rozwijać się. Dlaczego Pan ma takie stanowisko?
Pan powołuje się na analfabetyzm, dlatego podałem Panu przykład USA, gdzie edukacja głuchych pięknie się rozwija a Kultura Głuchych z jej elementami również jest najlepszym wzorem dla innych krajów.
Braki w edukacji nie wynikają z Kultury Głuchych bo Stany Zjednoczne temu przeczą, a przyczyną jest brak edukacji w języku migowym. POmniejszanie jego roli i zmuszanie na siłę do opanowania języka fonicznego lub nawet w piśmie jest wbrew ich możliwościom.
To wszystko można robić ale przede wszystkim w języku migowym, ale nauczyciele i cała kadra musi umieć ten jeżyk na conajmniej takim samym poziomie jak Głusi. A dzisiaj jest inaczej dlatego edukacja jest marna.
Zdanie matury czy uzyskanie tytułu zawodowego jest dzisiaj wyczynem, nie dlatego że są „analfabetami” ale dlatego że system nie umie im pomóc.
Pytałem skąd u Pana takie spojrzenie na ta tematykę?
Rozumiem Pana stanowisko, ale nie mogę się zgodzić z porównaniem Głuchych (niepełnosprawnych) do hiphopowców. To za duże uproszczenie, bo oni w swojej specyficznej kulturze dają upust swojej tożsamości w sposób nie utrudniający im codzienne życie. Nie przeszkadza im to w nauce, zdobyciu zawodu itd. Nie wiem z kim Pan ma do czynienia w tej obserwacji Głuchych, ale wydaje mi się, że obserwacja to za mało. Ja pracuje z nimi 25 lat i też mam swoje zdanie na ten temat. Znam język migowy, uważam, że dużo jest zaniedbań z ich strony, ale nie zgodzę się na tak radykalną ocenę ich Kultury. Dla mnie edukacja to podstawa, bez udogodnień i prowadzenia jej w języku migowym nie zmieni się nic na lepsze. Nauka pisania w języku polskim nie wyklucza edukacji w języku migowym. Są Polakami i muszą opanować język polski na tyle ile pozwalają im indywidualne predyspozycje, ale musi się coś zmienić.
Pozdrawiam
Piotr Krupa
Nie chodzi o nowe trendy. Podział środowiska, jest zawiniony głównie przez słyszących, ale akurat w tej kwestii Głusi nie są wcale „lepsi”. Wiele rzeczy wynikło i wynika z ich roszczeniowego stosunku do świata. Jeśli ocenia Pan tak wszystko negatywnie, to co Pana zdaniem powinno się zmienić, zadziać? Ma Pan kontakt tyle lat, zna Pan język migowy to tym bardziej można się spodziewać od Pana jakichś pomysłów.
Ps. Bardzo lubię poznawać ludzi i ich odmienne zdanie 🙂